wtorek, 28 sierpnia 2012

Corobić jakżyć

Jedyny projekt szkolny, który lubię. Przypomniałam sobie o nim, więc wrzucam, może komuś się przydadzą moje światłe rady życiowe, ja póki co byłam pod krzyżykiem, ale może kiedyś, może kiedyś.




niedziela, 26 sierpnia 2012

Chciwość

Jako, że nie mam ani skanera, ani ładowarki do laptopa, jest mi nieco trudno ogarniać moje prace, za co serdecznie przepraszam tych, których to interesuje. Natomiast pochwalę się, że dzisiaj przechytrzyłam system i udało mi się zdobyć przynajmniej ładowarkę, toteż przysiadłam i stworzyłam wektorka zainspirowanego hasłem "chciwość". Sama nie wiem jakie tło, wrzucam z żółtym, bo podobnież jest to kolor tego grzechu.
A od jutra zaczynam praktyki, będzie moda, będzie bold and beautiful and famous, szkoda tylko, że za darmo, a hajsów potrzebuję pilnie. Smutek.


piątek, 17 sierpnia 2012

Plakat Shadowplay.

Po znajomości i z nudów zrobiłam taki sobie plakat dla Shadowplay!. Tych z trójmiasta zapraszam na imprezę, haha.



poniedziałek, 13 sierpnia 2012

prezenty i inne takie

Jako, że jeszcze bardzo lubię urodziny i swoje i cudze (podobno zmienia się to w miarę upływu lat), lubię też robić prezenty (często spóźnione o pół roku, ale lepszy wróbel w garści... czy cośtam). W związku z tym, że P. wyjeżdżał do Singapuru postanowiłam mu zrobić prezent tematyczny i, o dziwo nie spóźniając się, udało mi się złożyć mój własny przewodnik po Singapurze, w którym nigdy nie byłam, ale od czego są mili ludzie na couchsurfingu i internety.
Dobrze się bawiłam z tekstem, InDesignem i pisaniem tego wszystkiego do 4 nad ranem, wyszło pięknie, wielkie dzięki dla introligatorni Matrix w Warszawie no i ten, zdjęcia poniżej.

A z innych niusków to w sobotę wyprowadzam się do Berlina, życzcie mi szczęścia koledzy!




poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Piłeśniemów

Jest już piłeś nie pisz, piłeś nie jedź, czas na piłeś nie mów, WŁĄCZ MYŚLENIE. Owoc rozmów z P. i poza tym ogólna refleksja, to znaczy dobra rada haha.
Dawno nie robiłam plakatów, z resztą po warsztatach mam tendencję do przekombinowywania, więc zostawiam jak jest, bo bym się z tym pierdoliła do śmierci.



piątek, 3 sierpnia 2012

CSM feszyn ilustrejszyn

Obecnie siedzę na warsztatach w Londynie, które niestety kończą się już jutro, i, ciągle, szukam pracy, cóż za nowość. Tak czy siak, w związku z tym, że czas na twórczość przypada codziennie od 10 do 16, napłodziłam miliardy prac, które walają się po podłodze na Back Hill, z których miliardów wybrałam poniższe. Prace szybkie, najdłuższa poza trwała bodajże 20 minut, ale całkiem polubiłam taki system szczerze mówiąc.
Kończę pisać, bom zmęczona. Zdjęcia z telefonu, więc jakość jest jaka jest, proszę o wybaczenie.