poniedziałek, 24 września 2012

takichuj.

Dzień z dupy, tak to czasem bywa. Praca, a potem basen żeby czasem nie przytyć od tej całej kawy, jeszcze tego by brakowało, ugh. Czasem sobie myślę, że anger managment class byłaby bardzo na miejscu.



autoportret jako cośtam

Czy to może być - dwa apdejty w ciągu jednego dnia? Co się stało? Czyżbym była chora?
No cóż, biorąc pod uwagę ból gardła na to się zapowiada, hm. Tak czy siak, próbuję się dostać na to http://starybrowar5050.com/artandfashionfestival/aff6/2749#ilustracje i poniższa ilustracja jest autoportretem ilustracją mody czy coś. Eniłej, hai, to ja w bluzie Odeur, którą takbardzochciałabymmieć, ale nawet w cenie hurtowej jest droga jak pies ;< No cokolwiek.


niedziela, 23 września 2012

Exkluzyvny stan umysłu

Praca na konkurs Exclusiv. Obecnie umieram z głodu pod kołdrą, na koncie 2 złote, w tle Billie Holiday i skupiam się na moich nieuzasadnionych pretensjach do świata. Życzę wam wszystkim, żeby wasz wieczór był bardziej udany.


piątek, 21 września 2012

Beyond the wall

W związku z moim ogólnym zapracowaniem ostatnimi czasy straszliwie zaniedbuję twórczość - mam nadzieję, że Singapur (już za tydzień o tej porze!) przywróci mi trochę energii. Planuję z resztą pewien eksperyment, a mianowicie ilustrowany pamiętnik stamtąd, zobaczymy czy uda mi się przezwyciężyć wrodzone lenistwo i faktycznie rysować pierdoły cały czas.
Do tego dochodzą jeszcze rozkminy na temat przyszłości, a konkretnie ewentualnego powrotu na studia - poważnie rozważam wyjazd do NY by uczyć się MODY, ale co z tego wyjdzie jeszcze się zobaczy.
Tymczasem wrzucam plakat, który zrobiłam dla znajomej na nieistniejącą wystawę, którą miała zaplanować z okazji studiów. 2 wersje kolorystyczne, mnie się bardziej podoba pierwsza, ona wybrała drugą.
Wiem, że nic ekscytującego, ale zawsze coś!



niedziela, 16 września 2012

Jawa we śnie sen na jawie

Długo mnie nie było, wstyd mi, ale na swoje usprawiedliwienie rzeknę, że wszechobecny stres oraz bieda skutecznie zniechęcają mnie do czegokolwiek, ze sztuką na czele. Zaczęłam natomiast, pomimo wszystko, pracować nad projektem, który chodził mi po głowie od lat - obecnie jestem w trakcie pisania scenariusza, plus tworzenia jakichśtam koncepcyjnych pierdół, przykład poniżej. Projekt ten będzie graficzno-literackim przedstawieniem wszystkich moich urojonych rzeczywistości, które tworzyłam sobie przez lata, bardziej lub mniej świadomie - na jawie i we śnie. Powoli się do tego pomysłu zapalam, gdyż, jak się okazało po wstępnym uporządkowaniu historii i historyjek, moja wyobraźnia jest całkiem płodna.



sobota, 1 września 2012

rozmowy o seksie z fajką w roli głównej

Przez ostatnie 3 dni ciągle się przeprowadzałam w te i wewte - opuściłam moje ukochane mieszkanie w Warszawie (WAWELSKA FOREWER ;<<< RIP), ganiałam z kartonami z drugiego na trzecie na czwarte, plus ogarnianie całego syfu, nierzetelne firmy sprzątające, rzygający kot, powrót do Berlina po trzech przespanych budzikach, kolejna przeprowadzka z jednego końca miasta na drugi i życie spędzone w pociągu, plus do tego obsesja na punkcie pracy. Pomimo wszystko, jakoś udało mi się znaleźć czas na rysuneczki, a w nowym mieszkaniu, które absolutnie ubóstwiam (szkoda, że mogę tu być tylko na miesiąc, łełełe), nawet znalazł się skaner.
Toteż wrzucam pierwszą stronę komiksu o roboczym tytule "Rozmowy o seksie z fajką w roli głównej". Pomysł na tego typu wizualne przestawianie wyrywków rozmów i przemyśleń chodził mi po głowie od dłuższego czasu, więc pewnie będzie tego więcej wkrótce. Ten akurat komiks ma stron pięć, niedługo się tu pojawią, ależ się rozpisałam, wrzucam i pozdrawiam.