czwartek, 25 października 2012

rush and a push and the land is ours

Składam książkę, pracuję ciężko. Chcę wyjechać stąd jak najdalej jak najszybciej, lecz pieniędzy brak, hormony nadal szaleją, a internet mówi, że skutek uboczny depresja, generalnie rzadko, ale podwyższone ryzyko, heh.
Leci Maria Antonina na polsacie, ta to sobie pożyła.


2 komentarze:

  1. Chciałem napisać coś mądrego, ale wczoraj już nie miałem do tego głowy, więc zrobię to dziś - palenie w łóżku jest niebezpieczne.

    Ja już dawno też bym stąd dał dyla, ale chronicznie nie mam pieniędzy, a odkładanie idzie jak po grudzie. ;/

    I powodzenia z artbookiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palenie w łóżku jest jedną z tych rzeczy za którymi tęsknię najbardziej będąc w domu rodzinnym :<

      Proszę cię, trójmiasto spoko na dwa dni, przywitać się z babcią i pójść nad morze, ale jak mam tu siedzieć w tym mrozie jeszcze najbliższy tydzień to płakać mi się chce ;<<<

      Dzięki!

      Usuń