piątek, 2 listopada 2012

parszawa część druga, pozdro.

Tak.

Napisałam dzisiaj mój pierwszy list miłosny. Okazało się, że jednak umiem pisać delikatnie, a nie tylko kurwa jego mać, jebaćtowszystko. Brawo dla mnie.



4 komentarze:

  1. brawa dla Ciebie :D
    uwielbiam wszystko co tworzysz. czekam na więcej i więcej, i więcej.
    Parszawa- piękna nazwa, zacznę jej używać. Mogę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzomimiło, więcej będzie napewno i to niedługo :) Spinam się teraz z pracą, więc no.
      Jedyna słuszna! Używaj i przekazuj dalej ;d

      Usuń
  2. ja tesz potrafie ale rzadko korzystam (udowodnij że nie jesteś automatem - to mnie rozpierdala za każdym razem?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie talenta na wyjątkowe okazje albo talenta do szuflady, chyba bardziej to drugie lol. Ej, ja nic nikomu nie muszę udowadniać, hasosos!

      Usuń