środa, 26 grudnia 2012

STARODEPRA

Wiesław zdiagnozował u mnie STARODEPRĘ kiedy powiedziałam mu, że zaczynam być pizdą. Wierzę mu, bo urodził się tego samego dnia co ja.

(STARODEPRA - przypadłość spowodowana długotrwałym przebywaniem w towarzystwie rodziców)

Jeszcze 8 dni, mam nadzieję, że wrócę bez uszczerbku na zdrowiu psychicznym. A Australia ekstra, kangury, koale, rafy i naprawdę nie rozumiem czemu mnie ruszają pewne rzeczy, to taka dziwna niemiła odmiana, wolę się nie przejmować, dziękujębardzo, chcę znowu srać tęczą i mieć wszystko w dupie ;c

Kolejne twory ajpadowe z braku ołówka, pozdro.




sobota, 8 grudnia 2012

ZMARTWYCHWSTANIE.

powracam do grona żywych, koledzy! Po wszystkich moich przygodach i decyzjach z dnia na dzień, życiu na jednej walizce, powrót do domu prawie mnie zabił nudą. Okazało się, że jednak jak się człowiek tak nudzi i nudzi i nudzi niemiłosiernie przez czas dłuższy to dochodzi do momentu, kiedy mózg zaczyna z tego wszystkiego samemu tworzyć sobie rozrywki i w ten oto sposób powróciło mi natchnienie.

Poniżej tak jakby autoportret chociaż nie do końca.

Nadchodzą moje urodziny kolejne, a ja ze smutkiem, przerażeniem i poczuciem winy zdałam sobie sprawę, że wszyscy moi idole byli jednak młodsi, także wymówka "mam jeszcze czas" trochę straciła validity. Szkoda.

A kaca pourodzinowego leczyć będę w samolocie, Australionadciągam <3. Jaram się.